wtorek, 31 stycznia 2012

Niebiesko mi

Szybciutki mani i równie szybki post ;) Niebieski w tle to Essie 742 Coat Azure. Mój pierwszy Essie ;> Bardzo mi się spodobał. Piękny, pogodny kolor, przyjemne malowanie i całkiem niezłe tempo wysychania. Na dwie warstwy Coat Azure dodałam stempel z blaszki Bundle Monster  BM-221 wykonany lakierem Color Club 929 Cold Metal z zestawu Folied. Jak się okazało to bardzo dobry lakier do stemplowania. Całość oczywiście utrwalona topem.

  Zdjęcia w słońcu.

Zgodnie z wczorajszymi groźbami pojawiłam się z blogiem na FB ;> Jeszcze się tam nie rozkręciłam i nie do końca ogarnęłam co na takim blogowym koncie mogę zdziałać, ale i tak zapraszam: bottle.of.happiness :)

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Słoneczko bywa złośliwe

Ten mani zaserwowałam sobie jak jeszcze słońce tak u nas nie szalało, czyli ponad tydzień temu. Gdy wstałam rano i odsłoniłam okna powitało mnie wreszcie piękne słońce. Pomyślałam, że to świetny dzień na glitter. Ale zanim zdążyłam polecieć po chlebek, zjeść śniadanie i pomalować paznokcie słoneczko oczywiście zaszło za chmury >_< No ale mani był zrobiony, więc trzeba było zrobić zdjęcia niezależnie od słoneczka ;)
Za kolor bazowy robi tu fiolet Golden Rose With Protein nr 234. W miarę dobre krycie daje po dwóch warstwach. Wykończenie tego lakieru to coś między perłą, frostem a metalikiem (w zależności od dobrej woli opisującego), dlatego sam w sobie do moich ulubionych lakierów nie należy, ale jako tło do glittera w sam raz.
Na lakier GR nałożyłam warstwę China Glaze Twinkle Lights z kolekcji Let It Snow. Na serdecznym palcu dołożyłam jeszcze jedną warstwę, żeby zobaczyć jaka będzie różnica. Jako sroka uważam, że dwie warstwy prezentują się o wiele lepiej ;) Twinkle Lights to bezbarwna baza, w której pływa masa czerwonych, złotych i zielonych brokatowych drobinek. Nakłada się go bez większych problemów. Oczywiście wymaga warstwy topa dla utrwalenia.

Zdjęcia w naturalnym świetle.



 Zdjęcia w sztucznym świetle.


Btw wczoraj z nudów założyłam blogowi twittera. Jakby ktoś też się nudził, to zapraszam do obserwowania, odnośnik gdzieś na pasku po lewej ;) Jeszcze FB mi został do zaatakowania ;>

niedziela, 29 stycznia 2012

Bite Me

Dzisiaj bohaterem posta jest lakier Kleancolor 198 Bite Me. Sama nie wiem czemu nie zabrałam się wcześniej do obrobienia tych zdjęć. No ale w końcu wzięłam się w garść ;) 
Ten lakier przypomniał mi, że czerwień może być piękna. Wśród moich ukochanych czerwonych lakierów stoi w czołówce z CG Ring In The Red i CG Rubby Pumps. Odcień czerwieni w tym lakierze jest taki "mój", a do tego ten błysk... czyli to co Kasia lubi najbardziej ;) Całkowite krycie po dwóch warstwach. Jedyny minus, to duże ciemne drobinki, które w nim pływają. Może i sprawiają, że lakier jest ciekawszy, ale po wyschnięciu wyraźnie je czuć na płytce i nawet warstwa Seche Vite nie pokryła ich do końca. Ale i tak kocham ten lakier ;)





sobota, 28 stycznia 2012

Tydzień trzeci - Tęcza

Szczerze mówiąc, przygotowując mani na tęczowy tydzień, nabrałam przekonania, że tęcza mnie pokona i nic porządnego mi z niej nie wyjdzie. Ale w końcu się udało. Nie jest to oryginalny mani, w Internecie można znaleźć dużo podobnych. Ba, sama już miałam coś w tym stylu na paznokciach, ale wtedy były krótkie, a i zdjęcia nie wyszły mi atrakcyjne. No to dzisiaj powtórka z rozrywki.
Do zrobenia tęczy użyłam 4 lakierów nakładanych gąbeczką. Są to Rimmel Lycra Pro 293 Pop Rose (różowy), Vipera Jumpy 123 (żółty), Colour Alike 456 Nie, bo niebo (niebieski) i Golden Rose Paris 229 (fiolet). Na to dołożyłam IsaDora Graffiti Nail Top 801 Black Tag, który o dziwo jeszcze się nadaje do malowania. Byłam pewna, że wysechł na kamień. Całość oczywiście utrwaliłam bezbarwnym topem. Tęczowy tydzień uważam za zaliczony ;)


 Zdjęcia w sztucznym świetle, jak zwykle wszystkie można powiększyć.


Mani zaprezentowałam przy okazji akcji:

Szczegóły TUTAJ.

piątek, 27 stycznia 2012

Naklejki zamiast frencha

Najwyższa pora na kolejną recenzję naklejek wodnych, które dostałam do testowania od sklepu KKCenterHK.  Wzór, który używałam przy tym mani, to N.NAIL Water Decals French Tip Nail Art- WDB085 [N.NAIL-WDB085]
Nie jestem wielką fanką frencha i sama go sobie nigdy nie robię, bo zawsze się boję, że na prawej ręce mi równo nie wyjdzie, dlatego pomyślałam, że takie naklejki to świetny pomysł. Naklejki dostajemy na standardowym kartoniku. Niestety jest ich tylko 10, więc może być problem z dopasowaniem rozmiaru do wszystkich paznokci, no i nie ma mowy o żadnej pomyłce przy nakładaniu. 
Mani trzeba było oczywiście zacząć od nałożenia lakieru, który byłby tłem dla naklejek. W moim wypadku były to dwie warstwy Colour Alike nr 9 Cabernet wine. Potem przyszła pora na naklejki i zaczęły się schody, bo niestety ich wielkość (a raczej szerokość) nie odpowiadała moim paznokciom. Naklejki na trzy palce (kciuk, wskazujący i środkowy) pasowały idealnie, niestety naklejki, które zostały na palec serdeczny i mały były zdecydowanie zbyt wąskie. Sama aplikacja naklejek była całkiem przyjemna, po kilkunastu sekundach w wodzie bez problemu  odchodziły od kartonika. Przy przenoszeniu na paznokcie nie ulegały uszkodzeniom. Niestety zdecydowanie nie polubiły się z bezbarwnym topem z Color Clubu, którym próbowałam je utrwalić. Na czubkach paznokci naklejki zaczęły się pod jego wpływem rozpuszczać i przerywać. Niezbyt piękny widok. Możliwe, że z innym topem nie byłoby takich problemów, ale niestety w chwili obecnej nie mam innego ;) 
Podsumowując: wzór piękny, świetnie wygląda na paznokciach. Szkoda, że jest ich tylko 10 i że rozmiar naklejek nie do końca mi pasował. Minus za rozpuszczanie się pod wpływem używanego przeze mnie topa.

 Zdjęcia w sztucznym świetle.
 


czwartek, 26 stycznia 2012

Dino

Ostatnio wzięło mnie na stemplowanie. I bardzo dobrze, w końcu po coś mam te pytki i za długo już leżały i się kurzyły ;) Dzisiaj stemple na lakierze, który pokazywałam Wam wczoraj, czyli Orly Oui z kolekcji Holiday Soriee. Wzór pochodzi z blaszki Bundle Monster BM-211, lakier to czarny Konad do stemplowania. Całość utrwalona bezbarwnym topem. Moim zdaniem całość wygląda jak plecy Dino z Flinstonów XD

 Zdjęcia w sztucznym świetle.

Jakiś czas temu dwie dziewczyny (Marzena i Sauria80) prosiły mnie po "krok po kroku" ze stemplowania. Nie wiem, czy przeczytały moją odpowiedź, ale pomyślałam, że mogę powtórzyć wszystko w poście. Może jeszcze ktoś zaspokoi swoją ciekawość na temat stempli. 
Odpisałam wtedy, że trudno by mi było przedstawić to na zdjęciach, zwłaszcza, że robię je sama sobie, a statywu nawet nie posiadam. Za to polecam filmik z którego ja się dowiedziałam o stemplach i z którego się uczyłam stemplowania. Jego autorką jest Colette prowadząca bloga My Simple Little Pleasures i kanał na YouTube o takiej samej nazwie. Filmik możecie obejrzeć TUTAJ. Moje stemplowanie niczym się od tego pokazanego na filmiku nie różni. Na początku jest wprowadzenie o stemplowaniu i sprzęcie, a pod koniec pokazano Mam nadzieję, że komuś przyda :)

środa, 25 stycznia 2012

Oui

Niedawno pokazywałam Wam piękny lakier Orly Ingenue z kolekcji Holiday Soriee, dzisiaj pora na jego braciszka. Oczywiście mam na myśli lakier Orly Oui, pochodzący z tej samej kolekcji. Ich niedalekim kuzynem jest Orly Rock The World z kolekcji Mineral FX. 
Obiektywnie patrząc, to Orly poszło na łatwiznę i wypuściło 3 lakiery bardzo podobne do siebie. Wykończenie i właściwości mają identyczne, różnią się w zasadzie tylko odcieniem. Ale i tak uwielbiam wszystkie 3 i żadnego nie oddam ;) Z całej trójeczki Oui ma najchłodniejszy odcień, najbardziej zbliżony do fioletu. Nawet złote drobinki w nim pływające są  jaśniejsze niż w dwóch pozostałych, chociaż w dalszym ciągu wydają się złote. Paznokcie malowało się nim równie przyjemnie, co pozostałą dwójką. Po dwóch warstwach uznałam, że krycie jest wystarczające. Schnięcia oczywiście nie sprawdzałam ^^"



 Zdjęcia w słońcu.
Jak zwykle wszystkie można powiększyć.
 

wtorek, 24 stycznia 2012

Tydzień drugi - słodkie paznokcie #3

Obiecuję, że to już ostatnie słodkie paznokcie na tym blogu w najbliższych tygodniach. Za dużo słodyczy szkodzi ;) Ale prawdę mówiąc nie mogłam sobie odmówić zrobienia takiego mani. Osoba, która wymyśliła ten wzór jest genialna. Szkoda, że nie mam pojęcia kto to. W każdym razie w Internecie krąży cała masa wariacji na jego temat i trudno mi ustalić kto był pierwszy ^^"
Do wykonania tego mani użyłam lakieru My Secret nr 106 w kolorze nude, białego lakieru Golden Rose With Protein 242 oraz czarnej farbki akrylowej. Całość oczywiście utrwaliłam bezbarwnym topem. Zamiast farbki próbowałam użyć czarnego lakieru, ale po kilku pacnięciach sondą w paznokieć lakier zaczął się ciągnąć i czarne nitki pobudziły biały lakier :/ Musiałam zmazać i zaczynać od nowa. No ale w końcu się udało :>

 

Mani zaprezentowałam przy okazji akcji:

Szczegóły TUTAJ.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Szara migotka

Dzisiaj będzie swatch wygrzebany na twardym dysku. Zdaje się, że pochodzi on z tygodnia, w którym nie miałam czasu ani ochoty na ozdabianie paznokci. Nawet mi się zdarzają takie okresy ;) 
Lakier to dobrze znany większości lakieromaniaczek Colour Alike 452 Szara migotka pochodzący z serii Wszystko Gra!. Sama nie wiem czemu dopiero po paru miesiącach od zakupu zdecydowałam się go użyć. Pewnie dlatego, że na pierwszy rzut oka lakier wygląda tak niepozornie, a obok niego stała masa bardziej rzucających się w oczy. W każdym razie jest śliczny, dobrze się nim maluje i bez uszczerbku wytrwał 3 dni na paznokciach. Później zmyłam, bo 3 dni u mnie to jak wieczność ;) Do pełnego krycia wystarczyły mi dwie warstwy. Długości schnięcia nie sprawdzałam, bo od razu dodałam mu jedną warstwę Seche Vite.

 Seria zdjęć w naturalnym świetle, bez słońca.
 

 Seria zdjęć w sztucznym świetle z całkiem dobrze widocznym efektem holograficznym.


 Wszystkie zdjęcia można powiększyć.