wtorek, 27 maja 2014

Golden Rose Rich Color 68

Dzisiaj ostatni z nowych wiosenno-letnich kolorów serii Rich Color od Golden Rose, które dostałam do testowania (wreszcie ;p). Tym razem błękitny Golden Rose Rich Color 68


W sklepie internetowym Golden Rose lakiery z tej serii kosztują 6,90 zł za butelkę o pojemności 10,5 ml.

Golden Rose Rich Color 68 to lakier, który przy malowaniu nie sprawiał mi żadnych problemów. Pełne krycie uzyskałam przy dwóch warstwach. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to utwardzanie, z tym trochę nie bardzo. Ale się nie czepiam, bo mam Poshe, z którym prawie każdy lakier schnie i utwardza się w tempie dostosowanym do moich potrzeb ;p Na zdjęciach Rich Color 68 właśnie z warstwą Poshe.



Żeby było co oglądać po dniu noszenia lakieru solo postanowiłam coś domalować. Zdecydowałam się na saran wrap z użyciem lakieru Golden Rose Paris 136. Na takim tle farbą akrylową wymalowałam trójkątne zawijasy (o ile zawijasy mogą być trójkątne ;p), które utrwaliłam bezbarwnym topem. Okazało się, że Golden Rose Rich Color 68 jest strasznie wytrzymałym lakierem. Przeżył na paznokciach 5 dni ledwo co starty na końcówkach, podczas gdy dodatkowo ozdobione paznokcie starły się całkiem mocno (tak to już jest z wieloma warstwami).  Zdjęcia poniżej robiłam dopiero po kilku dniach noszenia mani, więc można sobie porównać poziom starcia ;)





Przy okazji zmywania okazało się, że "błękitek" schodzi z paznokci idealnie. Nie dosyć, że nic nie odbarwił, to jeszcze lekko odmoczony ścierał się jednym pociągnięciem. To lubię ;)

piątek, 23 maja 2014

Stemple z płytką z Born Pretty Store

Chyba nie muszę mówić, że lubię czasem ostemplować sobie paznokcie ;) A płytek do stempli nigdy za wiele (podobnie jak lakierów). Dlatego postanowiłam skorzystać z okazji i sprawdzić jak spisują się płytki ze sklepu Born Pretty Store. Miałam problem ze zdecydowaniem się na konkretną sztukę, ale w końcu padło na TEN egzemplarz (głównie przez wzór, który dzisiaj Wam pokazuję). Standardowo kosztuje 2,99$, ale teraz ma cenę obniżoną do 1,99$.


Nie mam pojęcia jaka firma stoi za tą płytką, jedyne co jestem w stanie odczytać w jej oznaczeniach to QA77. Sama płytka nie różni się specjalnie rozmiarem od okrągłych płytek innych firm (Konad, Bundle Monster czy Pueen). Wzory na tej konkretnej są spore, większość jest trochę dłuższa niż moje niekrótkie paznokcie. 


Płytka jest zabezpieczona z góry i z dołu niebieską folią, która stawia lekki opór przy ściąganiu. Usunęłam tylko górną folię, bo nie widzę powodów, żeby pozbywać się tej dolnej. Mam wrażenie, że dzięki temu krawędzie płytki mają łagodniejsze brzegi. 


Po ściągnięciu folii okazało się, że płytka jest lekko porysowana, ale w stemplowaniu totalnie to nie przeszkadza. Do próbnego mani postanowiłam wykorzystać część długiego wzoru, który widzicie na górze. Przy okazji postanowiłam potrenować celowanie wzorem w wyznaczone miejsce ;) Jako tło postanowiłam użyć dosyć nietypowego jak dla mnie koloru, czyli brązu Color Alike 10 Moonlight Shadow. Do pełnego krycia wystarczyły mu dwie warstwy. Żeby przyspieszyć dołożyłam mu warstwę Poshe. Stemple odbijałam oczywiście na utwardzony lakier, a na zakończenie utrwaliłam topem. Użyłam do tego lakieru China Glaze Robotika z kolekcji Khrome. Płytka podczas pracy nie sprawiała żadnych problemów. Lakier ładnie przenosił się na stempel, a później wyraźnie odbijał na paznokciach. Czego chcieć więcej? Ogólnie jestem na tak dla tych płytek i pewnie skusiłabym się jeszcze na jakieś gdyby pojawiły się ciekawe i oryginalne wzory.










Nie zapomnijcie, że cały czas działa kod rabatowy na zniżkę przy zakupach w sklepie Born Pretty Store. Szczególnie polecam dział Nail Art, którego dokładne przejrzenie zajmuje godziny ;) Ale kod działa na wszystkie towary w tym sklepie (te, których ceny nie są obniżone). Przy zakupach wystarczy w odpowiednie okienko wpisać GHIQ10, by otrzymać 10% rabat.

poniedziałek, 19 maja 2014

Kwiatowe naklejki od Born Pretty Store

Nie od dzisiaj wiadomo, że naklejki wodne to jedne z moich ulubionych paznokciowych ozdób. Są świetnym rozwiązaniem dla osób nie mających smykałki do malowania wzorów albo po prostu dla tych, którzy się spieszą lub mają lenia (to ja ;p). 
Tym razem postanowiłam sprawdzić jak będą się spisywać naklejki z Born Pretty Store.


Naklejki w kartoniku wyglądają niepozornie, szczególnie, że są to białe kwiatki i prawie ich nie widać ;) Kosztują 2,86$ za komplecik wystarczający na zrobienie dwóch pełnych mani (20 naklejek, po jednej na paznokieć). TUTAJ macie stronę sklepu z tym wzorem. 


Naklejki w obsłudze nie różnią się od innych tego typu. Gdyby ktoś nie pamiętał co i jak, to z tyłu mają instrukcję obsługi.


Naklejki są z wierzchu zabezpieczone filią, którą przed użyciem trzeba ściągnąć. Kartonik należy pociąć tak, by każda naklejka znalazła się na osobnym kawałku. Da się to zrobić bez większych problemów, mimo, że na zdjęciach krawędzie są słabo widoczne. Później naklejki trzeba wrzucić do wody (najlepiej po jednej), po kilku sekundach wyciągnąć, ściągnąć naklejkę z kartonika i zamontować na paznokciu. Jak już wszystkie siedzą na miejscach, należy je zabezpieczyć bezbarwnym topem. To była instrukcja w skrócie. Gdyby ktoś nie bardzo jeszcze załapał o co chodzi, to odsyłam do moich starych tutków o naklejkach wodnych: część 1 i część 2.

Naklejki z Born Pretty są dobrej jakości. Z kartonika odchodziły bez najmniejszych problemów dosłownie po kilku sekundach pobytu w wodzie. Na lakierze pokrytym warstwą Poshe dały się ułożyć w odpowiednim miejscu (nawet trochę mogłam je poprzesuwać), nie traciły przyczepności z podłożem, nie uszkodziły się w żaden sposób. Utrwaliłam je o ile pamiętam topem Konad. Wszystkie wyszły z tego w stanie idealnym (bywają naklejki gorszej jakości, które lubią się rozpuszczać i rozmazywać przy tej czynności). Naklejki trzymają się oczywiście tak długo jak lakier pod nimi ;)

W mani, który Wam dzisiaj pokazuję naklejki nałożyłam na tło z delikatnym gradientem. Zaczęłam od dwóch warstw Models Own Beach Bag, któremu dołożyłam cieniowanie przy pomocy Models Own Shades. Oba lakiery pochodzą z serii Polish For Tans, a kupiłam je w sklepie maani.pl.













Nie zapomnijcie, że cały czas działa kod rabatowy na zniżkę przy zakupach w sklepie Born Pretty Store. Szczególnie polecam dział Nail Art, którego dokładne przejrzenie zajmuje godziny ;) Ale kod działa na wszystkie towary w tym sklepie (te, których ceny nie są obniżone). Przy zakupach wystarczy w odpowiednie okienko wpisać GHIQ10, by otrzymać 10% rabat.


Jak do tej pory 5 osób skorzystało z kuponu. Jeszcze 5 i sklep ufunduje nagrodę na rozdanie/konkurs, więc zachęcam gorąco wszystkich niezdecydowanych ;)

niedziela, 18 maja 2014

62 + 64

Dzisiaj przyszłam do Was z recenzją dwóch nowych kolorów z serii Rich Color od Golden Rose.


W sklepie internetowym Golden Rose lakiery z tej serii kosztują 6,90 zł za butelkę o pojemności 10,5 ml.


Doszłam do wniosku, że Golden Rose Rich Color 62 (niebieski) i Golden Rose Rich Color 64 (różowy) świetnie do siebie pasują, więc postanowiłam zrobić przy ich pomocy kolorowy wiosenny mani. Oba lakiery mają dobre krycie (niebieski trochę lepsze) i dwie warstwy wystarczyły do idealnego pomalowania paznokci. Przy malowaniu nie sprawiały żadnych problemów. Schnięcie o ile pamiętam w normie. Przy okazji postanowiłam sprawdzić jak niebieski 62 sprawdza się w stemplowaniu. Poszło mu nieźle. Kwiatowy wzór pochodzi z płytki MoYou Suki Collection - 02. Mani oczywiście utrwaliłam topem. W takiej postaci nosiłam go standardowo trzy dni (rzadko wytrzymuję dłużej ;p), w tym czasie zaobserwowałam jedynie starte końcówki.
Tym razem nie bardzo umiałam dogadać się z aparatem. Na żywo lakiery mają wyraźniejsze kolory, a w różu można dostrzec brzoskwiniowe tony. Mam nadzieję, że jednak na Waszych monitorach wygląda to lepiej niż na moim ;)








sobota, 17 maja 2014

Orly Star Spangled

Dzisiaj na szybko i bez ozdóbek. Świat się kończy ;p
Dwie warstwy Orly Star Spangled i warstwa Kote Kwik. Dla mnie bomba ;)






niedziela, 11 maja 2014

Golden Rose Rich Color 66

Niech ktoś mi powie jakim cudem jest już 11 maja O.o Po raz kolejny nie ogarniam, na blogu przestoje, a półki pełne rzeczy czekających na recenzje. Ale nie narzekam przynajmniej na nudę ;)


Dzisiaj chciałabym pokazać Wam jeden z nowych kolorów serii Golden Rose Rich Color, czyli numer 66. W sklepie internetowym Golden Rose lakiery z tej serii kosztują 6,90 zł za butelkę o pojemności 10,5 ml.

Golden Rose Rich Color 66 to lakier bardzo transparentny, po nałożeniu trzech warstw końcówki paznokci są nadal widoczne. Dlatego postanowiłam zrobić przy jego pomocy mój pierwszy w życiu french, który zaczęłam od pomalowania końcówek paznokci białym lakierem (nie pamiętam już którym). Na tak przygotowane paznokcie nałożyłam Golden Rose Rich Color 66. Na ładnej i równej płytce dwie warstwy tego lakieru powinny dać piękny lekko transparentny kolor. Niestety moje paznokcie są obecnie odbarwione i po dwóch warstwach ciągle było widać granicę kolorów, dlatego musiałam dołożyć trzecią warstwę. Lakier przy malowaniu nie sprawiał mi żadnych problemów, nie robił smug, a gruby pędzelek ładnie rozkładał go na płytce. Schnięcie lakieru jest niezłe, ale przy trzech warstwach trzeba trochę poczekać na porządne utwardzenie. 
Lakier aż się prosił o jakieś piękne kwiaty, więc bez większego zastanowienia sięgnęłam po farby akrylowe. Mam nadzieję, że wybaczycie brak "gołego" swatcha ;)
Mimo, że nie lubię na sobie różu (wyjątek robię dla neonów), to ten lakier mi się podoba i nie mam zamiaru wyrzucić go za drzwi ;p